Podróż do Londynu okazała się największą i najlepszą niespodzianką jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła. Wszystko zaczęło się jeszcze w wakacje. Dowiedziałam się że Krzysztof Stróżyna szuka osoby chetniej do pomocy przy pokazie podczas London Fashion Weeku. Na początku zignorowałam tę informacje i żyłam sobie dalej. Aż w końcu po tygodniu stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i postanowiłam wysłałać zgłoszenie. Po kilku godzinach dostałam odpowiedz z zaproszeniem do Londynu. Nie wyobrażacie sobie jaka byłam moja reakcja! Od tego momentu nie myślałam o niczym innym, tylko o Londynie i o przygodzie która mnie czeka. Później sprawy potoczyły się szybko i nawet się nie zorientowałam jak byłam już w Londynie. Zawsze marzyłam by zobaczyć to miasto i muszę powiedzieć że ani trochę mnie nie rozczarowało. Wręcz przeciwnie! Londyn to niesamowite miasto, które tętni życiem i pozytywną energią.
Lubię kontrasty. Nie tylko w modzie ale i w codziennym życiu. W Londynie kontrasty są wszędzie. Pomiędzy kulturami i tradycjami, w modzie i architekturze. Na zdjęciu powyżej bardzo podoba mi się kontrast jaki dają stare ciężkie mury i nowoczesne szklane wieżowce w oddali.
Na wycieczkę po Londynie lepiej wybrać się z Carą Delevingne czy Jamie Olivierem? Ciężki wybór.
Deszczowy Londyn jest piękny. Ale po deszczu ma jeszcze większy urok. Kiedy zza chmur wychodzi słońce, pięknie rozświetla całe miasto, a kolory odbijają się w jeszcze mokrej ulicy.
Londyn nauczył mnie wielu rzeczy. Po kilku dniach intensywnego poznawania miasta, znam już mniej więcej topografię Londynu. Wiem też gdzie iść na pyszne ciastka, do jakiego sklepu warto zajrzeć, czym różni się londyńskie metro i kilka innych mniej lub bardziej przydatnych informacji. Ale najważniejsza rzecz której się nauczyłam to : zawsze noś ze sobą parasol. Nawet jeżeli rano zapowiada się piękna, słoneczna pogoda ;) Londyn jest nieprzewidywalny i zaskakujący, i chyba właśnie dlatego mi sie tak spodobał.
P.S. W kolejnym poście więcej o Londynie. A dokładniej o London Fashion Weeku i modzie ulicznej :)











Swietne zdjecia!
OdpowiedzUsuń